Komers 2018~
Hejka~
14.06 - dzień mojego komersu. Przyznam szczerze, że z lekka się denerwuję (co mam już w zwyczaju). Sukienka gotowa, kosmetyki też, więc czas się szykować~
P.S. Bardzo przepraszam za jakoś zdjęć, ale u mnie jest tak masakryczna pogoda, że w pokoju mam po prostu ciemno, a przy świetle jakiejś lampy będzie to jeszcze gorzej wyglądać...
#1. Makijaż
Używam podkładu True Colour z Avonu. Nie pamiętam za ile go kupiłam, ale jest to jeden z lepszych podkładów jakie miałam. Nie świeci się, jest matowy. Bardzo go lubię.
Następnie czas na powieki. Tutaj użyłam palety Ushas, kupionej za dosłownie 10 złotych. Ma ona 6 cieni do powiek, 4 błyszczyki i 1 róż do policzków. Uwielbiam tą paletę, jest genialna. Moimi ulubionymi cieniami są te po prawej i tym razem również ich użyję.
Kreski - czyli odwieczny problem chyba każdej kobiety. Tutaj używam eyelinera Mark z Avonu. Jest to mój ulubiony eyeliner i używam go na codzień. Co do kresek, nie robię ich przez całą powiekę, tylko tak od zewnętrznego kącika oka i rysuję je do połowy. Yah, nie umiem tego wytłumaczyć, ale mam nadzieję, że chociaż to widać xd
Na samym końcu tuszuję rzęsy. Jest to mascara The One z Oriflame. Jest super, używam jej na codzień, ale minusem dla mnie była szczoteczka. Wymieniłam ją na szczoteczkę z mojego poprzedniego tuszu i jest nieco lepiej ^^
Na policzki nakładam róż z palety Ushas (na paletce jest on między tymi błyszczykami na dole). A na usta szmiknę w kolorze czerwonym.
#2. Włosy
Nie wysilałam się szczególnie na moją fryzurę. Mam naturalnie proste włosy, które są niesamowicie oporne na wszelkiego rodzaju kręcenie, lokowanie ect. Pozostawiłam je więc naturalne, bez niczego. Niestety, taki żywot z tym sianem :/
#3. Sukienka
Komers to chyba jedyna taka okazja w gimnazjum, kiedy można się tak naprawdę, prawdziwie odwalić. Tą sukienkę dostałam od przyjaciółki. Nie ma ona żadnych szelek, jest w kolorze takim pomarańczowym/brzoskwiniowym. Dół składa się z pięciu warstw. Bardzo ją lubię, jest ładna, miałam ją chyba dwa razy na sobie.
#4. Dodatki
Do tej sukienki założyłam czarne baleriny. Znalazłam też czarną torebkę, by schować gdzieś mój cały dobytek. Jeśli chodzi o biżuterię, wybrałam kolczyki-kwiaty, pierścionek, który noszę codziennie i dwie czarne bransoletki.
Więc tak prezentuję się na komers. Idę teraz do mojej przyjaciółki, której brat ma nas zawieść do szkoły. Teraz napisz mi chomiczku, czy miałeś już komers, będziesz mieć, a może nie będziesz mieć wcale? Do zobaczenia~
14.06 - dzień mojego komersu. Przyznam szczerze, że z lekka się denerwuję (co mam już w zwyczaju). Sukienka gotowa, kosmetyki też, więc czas się szykować~
P.S. Bardzo przepraszam za jakoś zdjęć, ale u mnie jest tak masakryczna pogoda, że w pokoju mam po prostu ciemno, a przy świetle jakiejś lampy będzie to jeszcze gorzej wyglądać...
#1. Makijaż
Używam podkładu True Colour z Avonu. Nie pamiętam za ile go kupiłam, ale jest to jeden z lepszych podkładów jakie miałam. Nie świeci się, jest matowy. Bardzo go lubię.
![]() |
| Tak jak mówiłam - fatalna jakość :/ |
Kreski - czyli odwieczny problem chyba każdej kobiety. Tutaj używam eyelinera Mark z Avonu. Jest to mój ulubiony eyeliner i używam go na codzień. Co do kresek, nie robię ich przez całą powiekę, tylko tak od zewnętrznego kącika oka i rysuję je do połowy. Yah, nie umiem tego wytłumaczyć, ale mam nadzieję, że chociaż to widać xd
![]() |
| Ok, makijaż zrobiłam w odwrotnej kolejności xd najpierw zrobiłam kreski, a potem nałożyłam cienie... |
Na policzki nakładam róż z palety Ushas (na paletce jest on między tymi błyszczykami na dole). A na usta szmiknę w kolorze czerwonym.
Tak prezentuje się mój makijaż. Niestety, profesjonalistką nie jestem, gdyż na codzień mój makijaż składa się na wytuszowanie rzęs i zrobienie kresek.
Nie wysilałam się szczególnie na moją fryzurę. Mam naturalnie proste włosy, które są niesamowicie oporne na wszelkiego rodzaju kręcenie, lokowanie ect. Pozostawiłam je więc naturalne, bez niczego. Niestety, taki żywot z tym sianem :/
#3. Sukienka
Komers to chyba jedyna taka okazja w gimnazjum, kiedy można się tak naprawdę, prawdziwie odwalić. Tą sukienkę dostałam od przyjaciółki. Nie ma ona żadnych szelek, jest w kolorze takim pomarańczowym/brzoskwiniowym. Dół składa się z pięciu warstw. Bardzo ją lubię, jest ładna, miałam ją chyba dwa razy na sobie.
#4. Dodatki
Do tej sukienki założyłam czarne baleriny. Znalazłam też czarną torebkę, by schować gdzieś mój cały dobytek. Jeśli chodzi o biżuterię, wybrałam kolczyki-kwiaty, pierścionek, który noszę codziennie i dwie czarne bransoletki.
Więc tak prezentuję się na komers. Idę teraz do mojej przyjaciółki, której brat ma nas zawieść do szkoły. Teraz napisz mi chomiczku, czy miałeś już komers, będziesz mieć, a może nie będziesz mieć wcale? Do zobaczenia~








Komentarze
Prześlij komentarz